Co zabieracie do pracy? Milion pudełeczek do podgrzania? Jedno danie obiadowe? Owoce, kanapki, coś słodkiego? Ja zawsze muszę się trochę nagimnastykować... W pracy jeżdżę cały dzień po mieście, nie zawsze mam możliwości sobie podgrzać... czy nawet zrobić kawę! Do tego mnóstwo książek i innych gadżetów - na lunch nie zostaje za dużo miejsca...
Dziś podzielę się swoimi pomysłami na lunch do pracy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kawa Herbata i Inne do picia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kawa Herbata i Inne do picia. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 maja 2016
środa, 4 maja 2016
Szczypta smaku - kardamon - królowa przypraw
Kardamon... Moja ulubiona przyprawa. Nie wyobrażam sobie swojej kuchni bez kardamonu! Serio. Zabierzcie nawet pieprz i sól, ale kardamonu nie oddam! Chyba nie bez powodu bywa nazywany Królową Przypraw... (Królem jest zwyczajowo czarny pieprz).
Jest to trzecia (wg. niektórych źródeł druga) najdroższa przyprawa na świecie, pierwszy jest szafran, druga wanilia, obie również bardzo lubię. Poza tym okazuje się, że kardamon można również palić! Ale tu nie o tym. A więc jak używać kardamonu w kuchni i skąd się on w ogóle bierze...?
Jest to trzecia (wg. niektórych źródeł druga) najdroższa przyprawa na świecie, pierwszy jest szafran, druga wanilia, obie również bardzo lubię. Poza tym okazuje się, że kardamon można również palić! Ale tu nie o tym. A więc jak używać kardamonu w kuchni i skąd się on w ogóle bierze...?
niedziela, 10 kwietnia 2016
Owocowe smoothie na wiosenne przesilenie
Wiosna słoneczna i radosna? Eh... Nie dziś. Co robić?! Owocowe smoothie!
Dopadłam ostatnio bardzo fajny mix mrożonych owoców tropikalnych - mango, papaja, 2 rodzaje melona, ananas. Taka oto prosta historia ;)
Dopadłam ostatnio bardzo fajny mix mrożonych owoców tropikalnych - mango, papaja, 2 rodzaje melona, ananas. Taka oto prosta historia ;)
piątek, 8 kwietnia 2016
Nocna przekąska - kakako, surowe, wegańskie
Co zjeść o północy, kiedy burczy w brzuszku, ale tak, żeby się nie obżerać na noc? Wegańskie kakao!
BTW: surowe kakao jest ostatnio jednym z moich ulubionych smaków i wbrew pozorom jest dużo słodsze i łagodniejsze niż to palone (klasyczne). Poza tym dużo dodatkowej słodyczy daje mleko sojowe. Można je oczywiście zamienić na zwykłe albo - imho jeszcze lepiej - migdałowe lub owsiane!
BTW: surowe kakao jest ostatnio jednym z moich ulubionych smaków i wbrew pozorom jest dużo słodsze i łagodniejsze niż to palone (klasyczne). Poza tym dużo dodatkowej słodyczy daje mleko sojowe. Można je oczywiście zamienić na zwykłe albo - imho jeszcze lepiej - migdałowe lub owsiane!
czwartek, 12 lipca 2012
The Challenge 2.1 update plus...
Jak się okazuje churros na zimno (na drugi dzień) też są dobre! :) Trochę zostało z wczoraj, więc postanowiłam zrobić sobie dziś takie (pół)hiszpańskie śniadanie. Zimne churros nie są tak chrupiące, są raczej miękkie, ale nadal pyszne! Jak się też okazało, udało mi się je całkiem dobrze odsączyć, bo prawie w ogóle nie wchłonęły cukru. A do churros... latte! Więc właśnie takie nie do końca hiszpańskie śniadanie. W Hiszpanii najczęściej pija się kawę 'cafe con leche' - espresso z niedużą ilością gorącego mleka lub 'cafe del tiempo' - kawę z lodem, ale serwowaną zupełnie inaczej niż np. frappuccino, podaje się ją normalnie w filiżance, ale od razu z oddzielną szklanką (lub nawet kieliszkiem!) z lodem, do którego samodzielnie przelewa się napój wg. upodobania.
A moja dzisiejsza latte? Niezbyt mocne espresso z gorącym spienionym mlekiem i odrobiną czekolady (sosu czekoladowego z churros, który jeszcze został z wczoraj). Jestem szczęśliwą posiadaczką ekspresu ciśnieniowego z dysza do spieniania mleka, ale jak spienić mleko, gdy nie mamy tego cudownego urządzenia?!
Sposobów jest kilka.
1) 'Bzyczek', przynajmniej ja tak uroczo nazywam ten mały sprzęt, czyli po prostu spieniacz do mleka. Jest to malutkie urządzenie zasilane bateriami z końcówką w formie mini trzepaczki sprężynowej. Btw: często używam go do robienia kakao na zimno, aby się dobrze wymieszało. Sprzęt dostępny w większości sklepów z zaopatrzeniem gospodarstwa domowego, kosztuje kilka (np. 5,99 Ikea) - kilkadziesiąt (np. firmy Bosch) złotych. Nie polecam inwestować za dużo w ten sprzęt, bo niestety się dość łatwo psuje.
2) Na zimno, tłuste mleko (w niepełnym kartonie) intensywnie potrząsać przez kilka minut, tak jak shaker'em.
3) Na gorąco, mleko zagotować, zebrać piankę.
4) Na ciepło, tłuste mleko podgrzać, ale nie gotować! 'Ubić' mikserem.
5) Ekspres do kawy typu włoskiego (taki zakręcany dzbanuszek) z oddzielną komorą na mleko. Nie polecam, psuje się i ani kawa, ani mleko nie smakują zbyt dobrze.
A na koniec dziewczyny z Granic Smaku radzą jak obrać paprykę albo zrobić jelly shoty, podają skrócony kurs robienia domowych dżemów i konfitur, zdradzają triki o oliwie smakowej i toffi oraz co zrobić, gdy 'zupa jest za słona' (btw: ja doradzam marchewkę zamiast ziemniaka) i... Wszystko tu: Na Skróty.
Miłej zabawy! :)
A moja dzisiejsza latte? Niezbyt mocne espresso z gorącym spienionym mlekiem i odrobiną czekolady (sosu czekoladowego z churros, który jeszcze został z wczoraj). Jestem szczęśliwą posiadaczką ekspresu ciśnieniowego z dysza do spieniania mleka, ale jak spienić mleko, gdy nie mamy tego cudownego urządzenia?!
Sposobów jest kilka.
1) 'Bzyczek', przynajmniej ja tak uroczo nazywam ten mały sprzęt, czyli po prostu spieniacz do mleka. Jest to malutkie urządzenie zasilane bateriami z końcówką w formie mini trzepaczki sprężynowej. Btw: często używam go do robienia kakao na zimno, aby się dobrze wymieszało. Sprzęt dostępny w większości sklepów z zaopatrzeniem gospodarstwa domowego, kosztuje kilka (np. 5,99 Ikea) - kilkadziesiąt (np. firmy Bosch) złotych. Nie polecam inwestować za dużo w ten sprzęt, bo niestety się dość łatwo psuje.
2) Na zimno, tłuste mleko (w niepełnym kartonie) intensywnie potrząsać przez kilka minut, tak jak shaker'em.
3) Na gorąco, mleko zagotować, zebrać piankę.
4) Na ciepło, tłuste mleko podgrzać, ale nie gotować! 'Ubić' mikserem.
5) Ekspres do kawy typu włoskiego (taki zakręcany dzbanuszek) z oddzielną komorą na mleko. Nie polecam, psuje się i ani kawa, ani mleko nie smakują zbyt dobrze.
A na koniec dziewczyny z Granic Smaku radzą jak obrać paprykę albo zrobić jelly shoty, podają skrócony kurs robienia domowych dżemów i konfitur, zdradzają triki o oliwie smakowej i toffi oraz co zrobić, gdy 'zupa jest za słona' (btw: ja doradzam marchewkę zamiast ziemniaka) i... Wszystko tu: Na Skróty.
Miłej zabawy! :)
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Kawa? Kawa. Kawa!
Tak najczęściej wygląda mój poranek. Kawa. Bardzo lubię. W wersji podstawowej americano z zimnym chudym mlekiem. Duży kubek. Ulubiony ten niebieski.
Nigdy nie piję rozpuszczalnej. Jeśli tylko mogę kupuję tą fairtade'ową .
Obrazek z 9gag
A moja kawa? Proste. Prawie odruchowe. Zaparzyć espresso. Dolać gorącej wody. Dolać mleka. Gotowe.
Czasem, tak jak dziś, trochę urozmaicenia. Goździki i brązowy cukier. Enjoy!
Kawa? Kawa. Kawa?
Ja już wypiłam swoją. Teraz czas do pracy!
A Wy jaką lubicie? A może herbata?
Nigdy nie piję rozpuszczalnej. Jeśli tylko mogę kupuję tą fairtade'ową .
Obrazek z 9gag
A moja kawa? Proste. Prawie odruchowe. Zaparzyć espresso. Dolać gorącej wody. Dolać mleka. Gotowe.
Czasem, tak jak dziś, trochę urozmaicenia. Goździki i brązowy cukier. Enjoy!
Kawa? Kawa. Kawa?
Ja już wypiłam swoją. Teraz czas do pracy!
A Wy jaką lubicie? A może herbata?
Subskrybuj:
Posty (Atom)








