Nie chce Ci się piec mazurka? Ucieranie jaj na wielkanocne baby to za dużo zachodu? A może szukasz nowych smaków na święta? No to do dzieła! Pyszne, łatwe babeczki. Niesamowicie aromatyczne. Ciasto drożdżowe bez zaczynu.
W tym roku zainspirowana tym przepisem z Sorted Food UK (btw - polecam, chłopcy robią naprawdę fajowe - i łatwe! - rzeczy) postanowiłam spróbować zrobić swoją wersję tradycyjnych brytyjskich Hot Cross Buns. Dla tych naprawdę opornych poniżej youtube'owa instrukcja obrazkowa :)
sobota, 26 marca 2016
niedziela, 20 grudnia 2015
Chleb, który zawsze się udaje
Piekłam już różne chleby, bułki, bułeczki, ciasta, tatry... Czasem się udają, czasem nie. Chociaż w ogóle pieczenie chleba w domu, nawet bez żadnych specjalnych sprzętów, nie jest wbrew pozorom trudne. Naprawdę warto próbować! A efekty będą zaskakujące :) A tu przepis na chleb... który zawsze się udaje i zawsze jest przepyszny!
Domowe pieczywo jest zupełnie inne. Mi przypomina jeden z ulubionych smaków dzieciństwa - domowy chleb mojej wiejskiej babci (druga była miejska, chociaż gotowała i piekła też po mistrzowsku), pieczony w piecu kaflowym opalanym drewnem. Taki, który najlepszy był jeszcze ciepły z masłem i solą. Mmm... :) Długo nie mogłam odnaleźć tego smaku, a teraz mogę go mieć kiedy tylko mi się zamarzy u siebie w domu! :)
Domowe pieczywo jest zupełnie inne. Mi przypomina jeden z ulubionych smaków dzieciństwa - domowy chleb mojej wiejskiej babci (druga była miejska, chociaż gotowała i piekła też po mistrzowsku), pieczony w piecu kaflowym opalanym drewnem. Taki, który najlepszy był jeszcze ciepły z masłem i solą. Mmm... :) Długo nie mogłam odnaleźć tego smaku, a teraz mogę go mieć kiedy tylko mi się zamarzy u siebie w domu! :)
Miętus dalekowschodni z kieszonki. Ot co!
A co dokładnie? Zdrowy obiad na słodko! Miętus - słodkowodna ryba z dorszowatych - pieczony w kieszonce z papieru Saga (w sumie to zwykły woskowany pergamin, testowałam go dziś pierwszy raz, jest ok, ale bez rewelacji) z chutneyem z mango i ryżem szafranowym z kokosem. Takie azjatyckie szaleństwa na przedświąteczny weekend! :)
Miętus po azjatycku z ryżem szafranowy i chutneyem z mango
Miętus po azjatycku z ryżem szafranowy i chutneyem z mango
Świąteczne wypieki w 5 minut (1) - aromatyczne ciasteczka
...no może nie 5, a raczej 50, ale to i tak całkiem nieźle, nie? :)
Przepis na obłędnie aromatyczne świąteczne ciasteczka.
Przepis na obłędnie aromatyczne świąteczne ciasteczka.
czwartek, 17 grudnia 2015
Świąteczne 'snowballs'
Po latach uległam! Eh! Publikuję przepis na moje sekretne świąteczne 'śnieżki', zwane przez wiele osób... pralinami, a przez innych domowym raffaello, haha :) Zobaczymy teraz kto cierpliwy... Tak, tak. Robienie karmelu jest czasochłonne i wymaga dużo uwagi. Powodzenia! :)
niedziela, 22 grudnia 2013
Święta last minute, cz.3: Pierniczki + naturalne kolorowe lukry
Klasyka. Pierniczki.Ten przepis jest b.prosty, nie wymaga robienia syropu midowo-cukrowego ani leżakowania ciasta ani leżakowania ciasteczek. Pierniczki wychodzą kruche i lekkie. Przepis w wersji wegańskiej na Jadłonomii.
Natomiast ja dodałam jajko, ponieważ ciasto wg. oryginalnego przepisu miało za mało zwartą strukturę i się rozpadało. Pierniczki oczywiście z własnej produkcji przyprawą korzenną. Dodam dla niezdecydowanych, że przyprawa absolutnie nie ma porównania do mieszanek sklepowych. Jest obłędnie aromatyczna. Poza tym jest bez cukru i sztucznych aromatów. Można poza tym ją dowolnie modyfikować, ja np. wyjątkowo lubię kardamon i daję go troszkę więcej, a jeśli chcemy, aby nasze pierniczki były ciemniejsze nalezy dodać więcej kakao.
A do pierniczków lukier w trzech kolorach :)
Pierniczki last minute
Natomiast ja dodałam jajko, ponieważ ciasto wg. oryginalnego przepisu miało za mało zwartą strukturę i się rozpadało. Pierniczki oczywiście z własnej produkcji przyprawą korzenną. Dodam dla niezdecydowanych, że przyprawa absolutnie nie ma porównania do mieszanek sklepowych. Jest obłędnie aromatyczna. Poza tym jest bez cukru i sztucznych aromatów. Można poza tym ją dowolnie modyfikować, ja np. wyjątkowo lubię kardamon i daję go troszkę więcej, a jeśli chcemy, aby nasze pierniczki były ciemniejsze nalezy dodać więcej kakao.
A do pierniczków lukier w trzech kolorach :)
Pierniczki last minute
Święta last minute, cz.2: bonus :)
Będą jeszcze oczywiście pierniczki, ale czekają jeszcze na lukrowanie. Za to w między czasie, bonus, a nawet 3! :) Ot co! W końcu są Święta!
Bonus nr 1: przyprawa piernikowa
W sumie robię ją co roku, gdy robię pierniczki, natomiast ten wpis na Jadłonomii zainspirował mnie do opisania własnej u siebie.
Do zrobienia przyprawy warto wykorzystać maksymalnie dużo składników niemielonych, ale trzeba mieć tarkę i młynek lub moździerz.
Składniki (na zdj. od góry od lewej zgodnie z ruchem wskazówek zegara):
anyż
goździki
kardamon
cynamon
ziele angienskie
pieprz czarny
gałka muszkatołowa
imbir (wysuszony korzeń)
kakao (nie ma na zdj., oczywiście to prawdziwe gorzkie)
Składniki mieszać w proporcji po 0,5 łyżeczki, z wyjątkiem pieprzu i ziela angielskiego - ich mniej praz kakao - więcej, ok. 2 łyżeczki.
Z gwiazdek anyżku wyłuskać nasionka, kardamon obrać z łupinek i wydobyć z środka czarne nasionka. Z goździkami, pieprzem i zielem angielskim utrzeć w moździerzu lub zmielić w młynku. Gałkę, cynamon i imbir zetrzeć na tarce. Dodać kakao i dokładnie wymieszać. Opcjonalnie można dodać trochę jałowca lub / i kminku. Przyprawę można przechowywać w szczelnym słoiczku.
Jeśli nie uda Wam się b.drobno zemleć wszystkich przypraw i zostaną kawałki np. gożdzików, można:
1) przesiać przyprawę przez sitko
lub 2) nic, ja lubię czasem trafić na aromatyczny okruszek, który miło pali na języku :)
Bonus nr 2: mango chutney
Jest koniec sezonu na mango i w wielu miejsca jest ono teraz tańsze. Korzystając z okazji... zrobiłam chutney. Warto zwócić uwagę jakie mango kupujemy i na chutney wybrać jak najbardziej dojrzałe lub nawet przejrzałe, im bardziej miękkie i soczyste tym lepiej, oby nie przegniłe!
Składniki (na 1 słoik 200-300 ml):
1 duże przejrzałe mango
1 pomarańcza
kilka ziaren kardamonu
kilka ziaren zielonego pieprzu
pół łyżeczki kurkumy
ok. 80 ml wódki (żytniej lub pszenicznej)
Mango obrać i pokroić. Wrzucić z pieprzem i kardamonem do nieprzywierającego garnka i dusić pod przykryciem na b.małym ogniu ok. 1h, aż zacznie się karmelizować.Dolać sok wyciśnięty z pomarańczy i na b.małym ogniu od czasu do czasu mieszając redukować, aż zacznie się robić gęsta pasta. Dolać ok. 2-3 łyżki stołowe wódki i pozwolić, aby alkohol odparował, dodać kurkumę, wymieszać, redukować dalej aż do uzyskania pożądanej gęstości. Zgasić ogień i dolać ok. 1 łyżkę wódki. Wymieszać.
W międzyczasie sparzyć słoiki.
Chutney przetrzeć przez sitko, intensywnie, aby również wycisnąć przyprawy. Jak najbardziej gorący przełożyć do słoiczków i od razu mocno zakręcać. Odstawić na min.kilka godzin do góry nogami w chłodne miejsce, aby się zawekowały. Jeśli się zawekują można przechowywać w chłodnym ciemnym miejscu do kilku miesięcy.
Podawać z mięsem, białymi rybami, serami lub jako deressing.
Bonus nr 3: eko-choinka
W tym roku dostałam - w sumie w prezencie :) - piękną ponad 2 m jodłę kaukaską. Jest śliczna nawet goła, ale jednak chciałam jej dodać nieco świątecznego szyku. Ale... po pierwsze nigdy nie kupowałam choinki tylko dla siebie, co najwyżej jakiś stroik, żeby ładnie pachniało, a po co miałam się przyczyniać do wycinania lasów ;P Poza tym choinka - w doniczce do przesadzenia - zawsze była u moich rodziców. Po drugie niedawno się przeprowadziłam i wiele rzeczy, min. ozdoby świąteczne, zostało w tamtym mieszkaniu. nie miałam prawie żadnych ozdób. Ale i na to znalazł się sposób. Eko-sposób właśnie. Do ozdobienia choinki wykorzystałam ścinki różanych wstążek i tasiemek, akurat po pakowaniu prezentów. Na choince wiszą poza tym 2 (słownie: dwie) bombki: jedna po babci, druga z dzieciństwa mojego taty. I tym sposobem mam piękną świąteczną, może nawet troszkę designerską ;), choinkę! :)))
Poza tym ozdoby można robić z np. pudełek po zapałkach owiniętych w kolorowy papier - np. ścinki po pakowaniu prezentów. Pamiętam, że robiłam kiedyś takie z babcią i były naprawdę fajowe. Albo wycinać tzw. pawie oka. Albo... wieszać pierniczki! :)
Wesołych domowych eko świąt! :)
Bonus nr 1: przyprawa piernikowa
W sumie robię ją co roku, gdy robię pierniczki, natomiast ten wpis na Jadłonomii zainspirował mnie do opisania własnej u siebie.
Do zrobienia przyprawy warto wykorzystać maksymalnie dużo składników niemielonych, ale trzeba mieć tarkę i młynek lub moździerz.
Składniki (na zdj. od góry od lewej zgodnie z ruchem wskazówek zegara):
anyż
goździki
kardamon
cynamon
ziele angienskie
pieprz czarny
gałka muszkatołowa
imbir (wysuszony korzeń)
kakao (nie ma na zdj., oczywiście to prawdziwe gorzkie)
Składniki mieszać w proporcji po 0,5 łyżeczki, z wyjątkiem pieprzu i ziela angielskiego - ich mniej praz kakao - więcej, ok. 2 łyżeczki.
Z gwiazdek anyżku wyłuskać nasionka, kardamon obrać z łupinek i wydobyć z środka czarne nasionka. Z goździkami, pieprzem i zielem angielskim utrzeć w moździerzu lub zmielić w młynku. Gałkę, cynamon i imbir zetrzeć na tarce. Dodać kakao i dokładnie wymieszać. Opcjonalnie można dodać trochę jałowca lub / i kminku. Przyprawę można przechowywać w szczelnym słoiczku.
Jeśli nie uda Wam się b.drobno zemleć wszystkich przypraw i zostaną kawałki np. gożdzików, można:
1) przesiać przyprawę przez sitko
lub 2) nic, ja lubię czasem trafić na aromatyczny okruszek, który miło pali na języku :)
Bonus nr 2: mango chutney
Jest koniec sezonu na mango i w wielu miejsca jest ono teraz tańsze. Korzystając z okazji... zrobiłam chutney. Warto zwócić uwagę jakie mango kupujemy i na chutney wybrać jak najbardziej dojrzałe lub nawet przejrzałe, im bardziej miękkie i soczyste tym lepiej, oby nie przegniłe!
Składniki (na 1 słoik 200-300 ml):
1 duże przejrzałe mango
1 pomarańcza
kilka ziaren kardamonu
kilka ziaren zielonego pieprzu
pół łyżeczki kurkumy
ok. 80 ml wódki (żytniej lub pszenicznej)
Mango obrać i pokroić. Wrzucić z pieprzem i kardamonem do nieprzywierającego garnka i dusić pod przykryciem na b.małym ogniu ok. 1h, aż zacznie się karmelizować.Dolać sok wyciśnięty z pomarańczy i na b.małym ogniu od czasu do czasu mieszając redukować, aż zacznie się robić gęsta pasta. Dolać ok. 2-3 łyżki stołowe wódki i pozwolić, aby alkohol odparował, dodać kurkumę, wymieszać, redukować dalej aż do uzyskania pożądanej gęstości. Zgasić ogień i dolać ok. 1 łyżkę wódki. Wymieszać.
W międzyczasie sparzyć słoiki.
Chutney przetrzeć przez sitko, intensywnie, aby również wycisnąć przyprawy. Jak najbardziej gorący przełożyć do słoiczków i od razu mocno zakręcać. Odstawić na min.kilka godzin do góry nogami w chłodne miejsce, aby się zawekowały. Jeśli się zawekują można przechowywać w chłodnym ciemnym miejscu do kilku miesięcy.
Podawać z mięsem, białymi rybami, serami lub jako deressing.
Bonus nr 3: eko-choinka
W tym roku dostałam - w sumie w prezencie :) - piękną ponad 2 m jodłę kaukaską. Jest śliczna nawet goła, ale jednak chciałam jej dodać nieco świątecznego szyku. Ale... po pierwsze nigdy nie kupowałam choinki tylko dla siebie, co najwyżej jakiś stroik, żeby ładnie pachniało, a po co miałam się przyczyniać do wycinania lasów ;P Poza tym choinka - w doniczce do przesadzenia - zawsze była u moich rodziców. Po drugie niedawno się przeprowadziłam i wiele rzeczy, min. ozdoby świąteczne, zostało w tamtym mieszkaniu. nie miałam prawie żadnych ozdób. Ale i na to znalazł się sposób. Eko-sposób właśnie. Do ozdobienia choinki wykorzystałam ścinki różanych wstążek i tasiemek, akurat po pakowaniu prezentów. Na choince wiszą poza tym 2 (słownie: dwie) bombki: jedna po babci, druga z dzieciństwa mojego taty. I tym sposobem mam piękną świąteczną, może nawet troszkę designerską ;), choinkę! :)))
Poza tym ozdoby można robić z np. pudełek po zapałkach owiniętych w kolorowy papier - np. ścinki po pakowaniu prezentów. Pamiętam, że robiłam kiedyś takie z babcią i były naprawdę fajowe. Albo wycinać tzw. pawie oka. Albo... wieszać pierniczki! :)
Wesołych domowych eko świąt! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









